Ankiety zaangażowania mają jeden problem: ludzie mówią w nich to, co chcieliby powiedzieć. A niekoniecznie to, co naprawdę czują. Dlatego coraz więcej firm dodaje do klasycznych badań warstwę, której nie widać na pierwszy
Ankiety zaangażowania mają jeden problem: ludzie mówią w nich to, co chcieliby powiedzieć. A niekoniecznie to, co naprawdę czują. Dlatego coraz więcej firm dodaje do klasycznych badań warstwę, której nie widać na pierwszy