Kulisy pracy, których nie pokazuje LinkedIn
Znasz to uczucie, kiedy widzisz kolejne employer brandingowe wideo z hasłem „u nas najważniejszy jest człowiek”, a w tle kadry jak z banku zdjęć? My też. Dlatego w Grow zbudowaliśmy agencję EB, która działa odwrotnie niż branżowy schemat. Jak? Już pokazujemy.
Zaczyna się od kawy. Ale nie takiej na spotkaniu z klientem – tylko tej, którą pijemy analizując setki opinii pracowników, przeglądając profile konkurencji i scrollując media społecznościowe firmy, o której jeszcze nikt nie wie, że ma świetną historię do opowiedzenia.
Potem wchodzą pytania. I nie są to pytania typu „jakie benefity oferujecie?” – pytamy:
→ Dlaczego ludzie zostają u Was na dłużej?
→ Co mówią w kuchni, czego nie ma w komunikatach zarządu?
→ Co by się zmieniło, gdyby Wasza marka zniknęła z rynku?
Agencja Employer Branding nie produkuje kampanii. Produkuje sens. Bo dopiero kiedy znajdziesz prawdziwe powody, dla których ktoś chce być częścią Twojej firmy – możesz zacząć budować markę pracodawcy, która działa.
Case? Dla jednej z firm z branży przemysłowej stworzyliśmy kampanię, która nie pokazywała maszyn, tylko dłonie operatorów. Dlaczego? Bo to oni, a nie linia produkcyjna, mają wpływ na jakość. Rezultat? Wzrost aplikacji o 72%, ale też coś ważniejszego – pracownicy pokazali film rodzinie. Powiedzieli: „To o mnie.”
To właśnie jest nasz wskaźnik sukcesu.
Co robimy w Grow jako agencja EB?
- Warsztaty EVP, ale takie, gdzie ktoś rzuca: „to hasło brzmi jak z korpo lat 2000” – i nikt się nie obraża.
- Sesje zdjęciowe bez aktorów, tylko z realnymi pracownikami i ich historiami.
- Landing page, który nie mówi „dołącz do nas”, tylko: „Sprawdź, czy pasujemy do siebie.”
I tak: czasem klient się dziwi. „To my możemy tak mówić o sobie?” – Tak. Możecie. Bo to jedyny sposób, żeby przestać krzyczeć jak inni i zacząć mówić jak WY.
EB to nie trend. To twarda strategia budowania przewagi w walce o ludzi. A dobra agencja EB wie, że nie da się jej zrobić na gotowym szablonie.
